„Jestem inna (…) czy jestem temu winna?”

Oj, znów dawno nic nie pisałam i znów trochę zaniedbałam tego bloga :( Żeby było zabawniej mam napisane dwa posty, ale tylko w połowie i nie potrafię znaleźć czasu, żeby je dokończyć. Mimo to natchnęło mnie na coś całkiem innego…

„Znienawidź mnie, taką jaką jestem.
Jestem inna, ja nie będę inna!
Czy jestem temu winna?”

Muszę przyznać szczerze, że od wielu lat czuję się… inna… dziwna… niezrozumiała przez większość ludzi, którzy mnie otaczają… Stąd to moje częściowe odsunięcie się od ludzi, otaczanie się tylko dość ograniczonym gronem osób, z tego powodu też mam taki nick, a nie inny… Czasami się zastanawiałam, ilu ludzi jest podobnych do mnie, czy jest ktoś, kto mnie w pełni zrozumie i właściwie, dlaczego tak bardzo różnię się od ludzi, których znam? Ostatnio trafiłam na artykuł, który właściwie odpowiedział na moje pytania. I o ile nauczyłam się żyć z tym, jaka jestem, dziś akceptuję to i co więcej – lubię, ten artykuł poprawił mi nastrój, ponieważ nie jestem jedyna. Czytaj dalej

List

Każdy dzień jest dobry, żeby zacząć nowy rozdział w życiu, czyli po prostu zmienić coś i zacząć żyć inaczej. Jednak są takie dni, kiedy bardziej sprzyjają zmianą. Jednym z nich jest oczywiście 1 styczeń, kiedy wielu ludzi (w tym ja) spisuje postanowienia noworoczne, które zamierza spełnić przez najbliższe 12 miesięcy. Co z tego wychodzi? To już kwestia indywidualna. Innym dniem jest 1 wrzesień albo 1 październik, w zależności od tego, czy ktoś jeszcze chodzi do szkoły czy studiuje. To drugie rozpoczęcie roku, tym razem szkolnego/akademickiego. Zawsze wydawało mi się idealnym dniem, na kolejną porcję postanowień, szczególnie, że te noworoczne często szlag trafiał. Ale jest jeszcze jeden dzień… nigdy nie brałam go pod uwagę, nie zastanawiałam się nad tym, żeby od tego dnia coś zmienić… Sama nie wiem, dlaczego. Przecież właśnie to tego dnia przyszłam na świat i zaczęła się moja historia… Tak, urodziny. Jak się nad tym głębiej zastanowić, wydaje się najlepszym dniem, żeby zacząć „nowy rozdział”. A może to działa w moim wypadku, ponieważ urodziny mam w wakacje?

Wczoraj wieczorem mnie natchnęło. Miałam przypływ weny i z radością zabrałam się za pisanie. Nie wiedziałam, czego. Czytaj dalej