John Wick

Spis treści:
Film: Pokémon: Detektyw Pikachu
Lakier do paznokci Oriflame The ONE 10-w-1

Jak znosicie ten upał? Ja na szczęście dość dobrze, chociaż nie obraziłabym się, jakby było o kilka stopni chłodniej… wiecie, tak 25 stopni, a nie ponad 30. A tak poza tym to odliczam już dni do tygodniowego urlopu w lipcu… :)

Camilla Läckberg „Kamieniarz

Pewnie już wspomniałam, że w tym roku obiecałam sobie powrót do sagi Camilli Läckberg. Niestety nie idzie mi tak, jak planowałam (jedna książka na miesiąc), dlatego trzeci tom przeczytałam dopiero teraz. W tej części przede wszystkim podoba mi się historia z przeszłości, losy Agnes i jak jej życie wpłynęło na bohaterów, którzy byli zamieszani w sprawę morderstwa w teraźniejszości. Właściwie mogę powiedzieć, że to moja ulubiona część sagi. Polecam. 10/10

John Wick (2014)

Czy film o facecie, którego prawie wszyscy chcą zabić, a to on zabija ich, może być fajny? Myślałam, że nie, a jednak… Uległam D., obejrzałam i… bardzo mi się podobało. Oczywiście nie można brać tego filmu na poważnie, jest sporo zabawnych sytuacji (szczególnie podoba mi się scena z Jimmym), ale i też oczywiście sporo walk i strzelanin. Keanu Reeves jako John, czyli właściwie nieśmiertelna maszyna do zabijania, jest świetny. Polecam, jako lekki film do obejrzenia w wolny wieczór 7/10

John Wick 2 (2017)

Oczywiście po pozytywnym wrażeniu, jakie wywołała na mnie jedynka, musiałam zobaczyć kontynuację, która również przypadła mi do gustu. Trochę tu czegoś mi brakowało, przez co uważam jednak jedynkę za lepszą i kilka scen walk trochę mi się dłużyło, to jednak dobrze się bawiłam, szczególnie że nie zabrakło również zabawnych scen. Jeśli polubiliście jedynkę, to spokojnie możecie oglądać dwójkę ;) 7/10

A ja planuję w następnym tygodniu jeszcze pójść do kina na John Wick 3… ;)

Pokémon: Detektyw Pikachu (2019)

Odkąd zobaczyłam zwiastun, chciałam iść na ten film: Raz, uwielbiam kryminały, dwa Pikachu był taki uroczy… Co do pierwszego, to cała intryga mnie rozczarowała. Niby były zwroty akcji, niby były zaskoczenia, w praktyce to powielało się w tylu filmach, że nie trudno było się wcześniej domyślić, o co naprawdę chodzi. Natomiast podobał mi się sam wątek pokemonów, że łączyły się z ludźmi w pary i prawie każdy miał swojego Pokemona. Przyjemnością było oglądanie relacji ludzi i pokemonów. Większość potworków była bardzo dobrze zrobiona komputerowo, m.in. Pikachu był tak uroczy, że chciałabym takiego Pikachu zamiast psa czy kota. I właściwie to było największą zaletą filmu. Jak i Ryan Reynolds, który podkładał głos tytułowemu bohaterowi. Ogólnie oceniam ten film jako guilty pleasure, ot taki do obejrzenia, nawet z przyjemnością, jeśli nie wymaga się od niego zbyt wiele. 6/10

 

Bonding (2019)

Ostatnio oglądam seriale i filmy głównie na Netflixie, często wyskakują mi też jakieś nowości. Zwiastun Bonding mnie zaintrygował i wieczorem, kiedy nie miałam siłę na nic, włączyłam pierwszy odcinek… Oczywiście na pierwszym odcinku się nie skończyło, obejrzałam za jednym razem cały serial (co to 7 odcinków po około 15-20 minut? Ogląda się jak dłuższy film). Hmm… ten serial zdecydowanie jest dziwny, nietypowy. Częściowo uważam, że przez to jest trochę głupi, ale z drugiej strony ma też sporo fajnych elementów. Poza tym jest sporo zabawnych scen, które mnie rozbawiły. Ogólnie dość dobrze bawiłam się oglądając ten serial, dlatego oceniam go dość pozytywnie. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego i trochę dziwnego, to polecam ;) 7/10

Tak poza tym, oczywiście dalej oglądam iZombie oraz zaczęłam Przyjaciół, ale na razie obejrzałam tylko 3 odcinki… :)

Sarah Connor „Herz Kraft Werke” (2019)

Ostatnio odkryłam, że Sarah wydała drugi niemieckojęzyczny album. Jako, że bardzo lubię jej Muttersprache, bez wahania włączyłam Herz Kraft Werke. Spodobał mi się od pierwszej chwili, ponieważ otwiera go utwór Vincent, który jest moim ulubionym na tym albumie. Poza tym w ucho wpadło mi przede wszystkim Hör auf mein Bauch i Mein Jetzt mein Hier. Album jest lekki, przyjemny i miło się go słucha. Jeśli lubicie niemieckojęzyczny pop, zdecydowanie polecam. A ja się cieszę, że Sarah zdecydowała się dalej śpiewać po niemiecku i mam nadzieję, że na tym albumie się nie skończy… :)

Lakier do paznokci Oriflame The ONE 10-w-1

Bardzo lubię serię lakierów do paznokci The ONE firmy Oriflame. Nic dziwnego, gdy pojawiła się nowa seria, teoretycznie ulepszona od razu rzuciłam się i zamówiłam wybrane kolory. Dziś opiszę moje pierwsze spotkanie z kolorem 37896 Divine Wisteria. Sam kolor trochę mnie rozczarował, bo nastawiłam się na delikatny róż, a jest to róż, który… no cóż, rzuca się w oczy. Mimo to, podoba mi się ten kolor. I właściwie w katalogu wygląda podobnie, więc nie mam czego się czepiać.

Niestety producent przy tej serii składa 10 obietnic, których nie jest w stanie spełnić:
Wystarczy jedna warstwa, równomierne pokrycie, bez smug — co za bzdura. Musiałam nałożyć 3 warstwy i oczywiście przy pierwszej, a nawet drugiej było widać smugi. Mam jeszcze ciemny kolor z tej serii, gdzie musiałam nałożyć ich tylko dwie.
Trwałość, wysoki połysk, odporność na odpryskiwanie — tutaj nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ zawsze nakładam bazę, a na koniec utrwalacz. Jednak muszę przyznać, że z jakiegoś powodu lakier trzyma się bardzo dobrze. Na razie mam go 4 dni na paznokciach, ale nigdzie mi nie odprysnął. Przy użyciu większości lakierów już teraz widziałabym jakieś niedoskonałości. Ale jak się sprawuje ten lakier bez dodatkowych emalii, które podobno tu nie są potrzebne, tego nie jestem w stanie ocenić.
Bogaty kolor — z tym mogę się zgodzić. Kolor jest intensywny ;)
Łatwa aplikacja, szybkie wysychanie — Pędzelek jest gruby, podobnie jak w serii The ONE, a to jeden z powodów dla których właśnie lubię te lakiery. Taki pędzelek naprawdę ułatwia malowanie paznokci. I faktycznie, lakier szybko wysycha, dlatego nie trzeba czekać zbyt długo, by móc nałożyć kolejną warstwę. To jest zdecydowanym plusem.
Łatwe usuwanie — tego odcieniu jeszcze nie usuwałam, ale zmywanie ciemnego koloru z tego co pamiętam, nie było problemem, więc myślę, że ta obietnica też jest spełniona.

Ogólnie mimo kilku wad (wynikających głównie z obietnic producenta, których nie jest w stanie spełnić) jestem zadowolona z tego lakieru. Być może kupiłabym ponownie, ale jest to edycja limitowana, więc pewnie zniknie maksymalnie za kilka miesięcy, dlatego raczej się nie skuszę, szczególnie że cierpię na nadmiar ilości lakierów do paznokci :) Cenowo wychodzi trochę drożej od zwykłych lakierów The ONE, ponieważ buteleczka jest mniejsza (5 ml). W promocji zapłaciłam za niego 14,99 zł, normalnie jest po 24,90 zł. Ale jeśli ktoś z Was miałby ochotę go sobie kupić, to radziłabym poczekać, aż znów go przecenią ;) Standardowa cena, jak na jakość, jest zdecydowanie zawyżona. 7/10

A z innych spraw, taka ciekawostka, w pracy dziewczyny z mojego zespołu postanowiły zadbać o siebie i motywować się wzajemnie do zdrowszego odżywiania się oraz uprawiania sportu. Oczywiście spora część chce schudnąć, część  po prostu zdrowiej się odżywiać… i tak doszło do powstania Fit Ass Team i projektu omega (ω). Zobaczymy, co z tego wyjdzie, w każdym razie od dłuższego czasu staram się motywować do sportu i ograniczenia spożycia słodyczy oraz ogólnie zdrowszego odżywiania, dlatego z chęcią dołączyłam do teamu :)

I muszę przyznać, że ostatnio myśl o zespole powstrzymała mnie przed kupieniem moich ulubionych chrupek orzechowych.

Trzymajcie za nas kciuki!

Jedna myśl w temacie “John Wick

  1. Rblfleur pisze:

    Ja mieszkam w Londynie także nie jest tak gorąco jak w Polsce. Ale upały też są. I o dziwo zaczynam tęsknić za deszczem xD
    A mi się bardzo spodobał Detektyw Pikachu. Ryan Reynolds jak zawsze wypadł w swojej roli świetnie. I tylko dlatego obejrzałam film w wersji angielskiej. Animacja extra. Żałuję, że nie oglądałam w 3D. Lakier jak dla mnie za jasny. Wolę ciemniejsze kolory.
    Też wzięłam się za odchudzanie. To jest masakra. już mam dość, ale mam niezłą motywacje. Także życzę tobie i zespołowi powodzenia :)

    Zapraszam do siebie na nowy post :)
    https://rebellek.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.