Bodyguard Zawodowiec i inni

Spis treści:
Filmy: 
David Garrett: Rock Symphonies Live On A Summer Night (2010)
Bodyguard Zawodowiec (2017)
Synalek (2017)
To (2017)
Tulipanowa gorączka (2017)

Ostatnio były same książki, to dziś nadszedł czas na filmy ;)

David Garrett: Rock Symphonies Live On A Summer Night (2010)

Zobacz na Empik.com

Jakiś czas temu udało mi się dorwać koncertowe DVD Davida Garretta w niskiej cenie i w wakacje spędziłam miły wieczór, włączając ten koncert (dodam, że wtedy już odliczałam dni do jego występu w Krakowie). Właściwie, co można napisać o tym DVD? Bardzo fajnie zrealizowane, dźwięk bardzo dobrze nagrany, oczywiście David nie zawiódł, więc słuchanie całości było prawdziwą przyjemnością.

Przyjemność sprawia nie tylko słuchanie jego gry, ale również jej oglądanie. Świetnie widać, że David wkłada w to całe swoje serce i że naprawdę kocha to, co robi. Mogłabym bez końca oglądać momenty, w których się uśmiecha podczas gry, bo autentycznie cieszy się, że może stać na scenie (pewnie wspominałam już o tym w relacji z koncertu). Dodatkową ciekawostką dla fanów (którzy znają język niemiecki) są ciekawostki o artyście, o których mówi pomiędzy piosenkami. Polecam DVD nie tylko fanom Davida, ale wszystkim, którzy mają ochotę obejrzeć i posłuchać dobrze zrealizowanego koncertu ;) 10/10

Bodyguard Zawodowiec (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

To mogło być żenująco głupie albo tak głupie, że aż śmieszne. Na szczęście Bodyguard Zawodowiec wpisuje się zdecydowanie do drugiej kategorii. Fabuła nie jest wyszukana i bardzo oryginalna, ale nie o to tu chodziło. Film miał dostarczyć rozrywki, rozbawić widza i to zadanie spełnia wyśmienicie.

To jeden z kilku filmów, które widziałam dwa razy w kinie — raz wybrałam się sama, bo zwiastun mnie zainteresował, a za drugim razem poszłam z przyjaciółką, która również miała ochotę na komedię. Najfajniejsze jest to, że za każdym razem świetnie się bawiłam podczas seansu (nie jestem pewna, czy za drugim razem nie bawiłam się jeszcze lepiej niż za pierwszym ;)) i nie raz się śmiałam. Duża tu zasługa dwójki głównych bohaterów, połowa zabawnych sytuacji wynikała z ich różnic między Michaelem a Dariusem. Ciekawa również była historia tego drugiego, muszę powiedzieć, że to, kim on naprawdę był, trochę mnie zaskoczyło.

Nie mogłabym nie wspomnieć o Salmie Hayek, która zagrała żonę Dariusa. Ona była genialna! Mimo że pojawiła się w filmie raptem kilka razy, stworzyła tak wyrazistą postać, że nie da się jej zapomnieć. Nie mówiąc o tym, że sceny z nią były również zabawne.

Jedynie najnudniejszym wątkiem (ale dzięki niemu w ogóle doszło do spotkania Michaela z Dariusem i ich współpracy) był wątek Dukhovicha. Może dlatego, że stanowił kontrast co do reszty filmu, był poważny, podczas gdy reszta była na ogół lekka i zabawna. Natomiast jedną zaletą było to, że Dukhovicha zagrał Gary Oldman, którego lubię, więc miło było go zobaczyć na ekranie.

Uwielbiam ten film, naprawdę. Nie jest to sztuka najwyższych lotów, ale myślę, że jest idealny na popołudnie/wieczór, podczas którego chcemy obejrzeć coś, co naprawdę nas rozbawi. 8/10

Synalek (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Jako że bardzo lubię francuskie komedie, bez wahania wybrałam się na Synalka, który w polskich kinach był w sierpniu. Zapowiadała się zabawna historia o Vincencie, którego rzuciła dziewczyna. Jako że bardzo rozpaczał z tego powodu, rodzice postanowili mu pomóc — a jak wiadomo, wszystkie chwyty dozwolone, żeby tylko dziecko było szczęśliwe.

Tak naprawdę tylko połowa filmu to historia rozpaczy Vincenta. W drugiej połowie akcja skupia się na jego rodzicach. Nie będę wchodzić w szczegóły, bo raz, nie chcę Wam za dużo zdradzać, dwa, sama niewiele pamiętam.

Jak na francuską komedię to średnio się udało. Było sporo zabawnych momentów, niestety zdarzały się tak śmieszne, że właściwie żenowały. Bohaterowie byli sympatyczni, ale mam wrażenie, że cały film był taki… przesłodzony. Niby było ok, można zobaczyć, ale na pewno nie jest must see. 7/10

To (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Nie przepadam za horrorami, ponieważ nie lubię się bać. Mimo to odważyłam się wybrać do kina na To (uwielbiałam dialogi typu: Na co idziesz? Na To. Czyli na co? ;)), ale żeby było raźniej, towarzyszyła mi przyjaciółka.

Film został nakręcony na podstawie powieści Stephena Kinga i oczywiście fabuła obejmuje zaledwie część książki, co było genialnym pomysłem, ponieważ widać, że wszystko ma ręce i nogi. Jako że film przypadł mi do gustu, cieszę się, że powstanie kontynuacja, a książkowego materiału chyba wystarczy na kilka filmów (chociaż tu raczej zgaduję, książki nie czytałam, ale mam taki zamiar ;) Jedyne, co o książce wiem, to że ma ponad 1100 stron ;)) Podobali mi się główni bohaterowie, dzieciaki, które zagrały, fajnie wypadli na ekranie, a Bill Skarsgård jako Pennywise był genialny.

Sam film nie był jakoś bardzo straszny (pewnie dlatego tak bardzo mi się podoba), ale było też sporo scen, podczas których trochę się wystraszyłam. Do dziś pamiętam, jak w momencie zakładania nogi na nogę wydarzyło się coś, co mnie wystraszyło i noga podskoczyła mi do góry, przez co byłam też rozbawiona — ale tylko dlatego, że śmiałam się sama z siebie ;) 8/10

Tulipanowa gorączka (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Długo czekałam na ten film. Początkowo premiera miała być na początku 2017 roku, ale ją przesunęli ją na wrzesień. Zapowiedzi były interesujące, w roli głównej Alicia Vikander, którą darzę sympatią, niestety sam film trochę mnie rozczarował i pozostawił niedosyt, szczególnie bolesny po tak długim oczekiwaniu…

Po seansie śmiałam się: Idź na film pt. Tulipanowa gorączka i narzekaj na wątek z tulipanami. To najgorszy wątek, tzn. moim zdaniem zdecydowanie najnudniejszy. A samo zakończenie tego wątku było… trochę głupie. Za to lepiej mi przypasował wątek romansu pomiędzy Sophie i malarzem, jak i wątek Marii. Na szczęście film bardziej skupiał się na obu bohaterkach, więc tragedii nie było.

Chociaż film mnie nie powalił na kolana, dało radę go obejrzeć, chociaż nie wiem, czy chciałabym go oglądać ponownie. Ale jeśli nie widzieliście, to na jakiś wieczór może się nadać. 7/10

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.