Włam się do mózgu

Spis treści:
Film: Twój Vincent (2017)
Książka: Radosław Kotarski "Włam się do mózgu"

WordPress poinformował mnie, że dziś mija 6 lat od dnia, w którym założyłam tu konto. Aż nie mogę uwierzyć, tak szybko to zleciało ;) Z tej okazji dziś krótki post – tylko dwie recenzje :)

Twój Vincent (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Gdy dowiedziałam się o tym filmie, wiedziałam, że coś takiego muszę zobaczyć. Na pewno o nim słyszeliście – było o nim głośno ze względu na sposób realizacji. Najpierw nakręcono całość z aktorami, a następnie ponad 100 malarzy (przede wszystkim z Polski i Wielkiej Brytanii) namalowali każdą klatkę, co daje ok. 65 000 obrazów. I właśnie te obrazy oraz 130 dzieł Van Gogha wykorzystano do zrobienia animacji…

Brzmi ciekawie. Intrygująco. Jako kinomaniaczka wiedziałam, że tego nie można przegapić. Ale muszę przyznać, że bałam się jednego: Że film będzie zachwycał stroną wizualną, ale na dobrą sprawę będzie to tylko sztuka dla sztuki, która mnie zmęczy. Na szczęście tak nie było. Sama fabuła filmu była interesująca – młody Armand szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego tak naprawdę Vincent umarł – czy to było samobójstwo czy może morderstwo? Próbuje dojść do prawdy poprzez rozmowę z osobami, z którymi Vincent miał kontakt, przede wszystkim w ostatnich miesiącach życia. Co prawda nie jest to kryminał wysokich lotów, trzymający w napięciu przez większość czasu… ale to nie jest istotne. Ważne jest to, że historia jest na tyle interesująca, że nie nudziłam się podczas seansu, a opowiedziana historia naprawdę mnie wciągnęła.

Najważniejsza jest tu animacja. Film naprawdę zachwyca stroną wizualną. Aż żałowałam, że poszłam na wersję z napisami, bo nie mogłam w 100% skupić się na obrazie (jestem pewna, że kiedyś obejrzę to z dubbingiem). Chociaż nie jestem miłośniczką malarstwa, obrazy mnie zachwyciły. Przede wszystkim podobały mi się te czarno-białe w retrospekcjach. O mało nie padłam ze szczęścia, jak ostatnio byłam na Zamku Książ, gdzie wywieszono trochę obrazów wykorzystanych w filmie (nie pamiętam dokładnie ile, może było ich z 30 albo więcej)  i mogłam je zobaczyć na własne oczy. Naprawdę, to było niesamowite uczucie i powiem szczerze, że ta wystawa najbardziej mi się podobała, jeśli chodzi o zamek ;)

Jestem rozczarowana, że film nie dostał Oscara, choć moim zdaniem na niego zasługiwał (no błagam, takie dzieło sztuki – i to dosłownie – i nie dostało tej nagrody? Ok, wiem, że Oscary już dawno zeszły na psy, ale nie musiało się to potwierdzać w taki sposób). Mniejsza o to… Gorąco polecam, jeśli jeszcze nie widzieliście, bo robi naprawdę niesamowite wrażenie. Nie mówiąc o tym, że na długo zostaje w pamięci. 8/10

Musiałam zrobić sobie zdjęcie, bo inaczej nie wierzyłabym samej sobie, że naprawdę widziałam te obrazy ;)

Długo zabierałam się do zrecenzowania tej książki, ale w końcu się udało. A chciałam napisać opinię już w październiku i ups, coś nie wyszło :(

Radosław Kotarski „Włam się do mózgu”

Zobacz na LubimyCzytać.pl

Człowiek uczy się całe życie, ale jak to robić poprawnie? W szkole, gdzie przecież to jest tak istotne, nikt nas tego nie uczył (mam tu na myśli mnie i moich znajomych). Czasem ktoś mimochodem rzucał, że dana metoda nauki jest skuteczna (przede wszystkim nauczyciele polecają fiszki), ale większość wiedzy na ten temat bierze się z doświadczenia ucznia – który wyszukuje metody za pomocą prób i błędów – oraz krótkich artykułów dostępnych w Internecie (ja jeszcze pamiętam poradniki w Bravo i Bravo Girl!), w których przecież każdy może napisać wszystko, nawet informacje wyssane z palca.

Kiedy w drugiej połowie ubiegłego roku na rynku pojawiła się książka Radka o metodach nauki, nie wahałam się. Jednym z moich hobby jest nauka języków obcych, więc miałam nadzieję, że dzięki książce będę mogła zmienić coś w moim sposobie uczenia się, żeby było efektywniejsze. Do tego dochodzi fakt, że Radka znam już od kilku lat (jako Youtubera prowadzącego Polimaty, autora książki Nic bardziej mylnego czy gościa, który robi dla TVP Podróże z historią) i mam do niego zaufanie: Wiem, że jeśli się do czegoś zabiera, to porządnie. Więc jeśli zabrał się za pisanie książki o metodach nauki, to nie pisał, co mu przyszło do głowy, tylko zrobił to rzetelnie. Prawdę mówiąc, zaskoczył mnie poziom rzetelności, że tak to nazwę.

Książka rozpoczyna się kilkoma rozdziałami wstępu, w którym Radek zarzuca nas ciekawostkami i odpowiada na pytania m. in. po co się uczyć i dlaczego nam to nie zawsze wychodzi. Dopiero następnie przedstawia nam trzynaście metod efektywnej nauki – chociaż spora część była mi znana, dowiedziałam się na ich temat czegoś nowego. Skuteczność każdej metody nauki została potwierdzona badaniami naukowymi, na które powołuje się Radek (na końcu książki jest 17-stronicowa (!) bibliografia). Do tego na potrzeby książki przeprowadził konsultacje ze specjalistami, którzy zajmują się tematem. To sprawia, że czytelnik nabiera zaufania do treści, że to, co Radek napisał, jest rzetelne. A co sprawia, że czytelnik jeszcze bardziej wierzy w to wszystko? Ano to, że Radek bawił się w króliczka doświadczalnego i wszystkie metody wypróbował na własnej skórze, o czym często wspomina w tekście: Praktycznie na potrzeby książki nauczył się m. in. języka szwedzkiego (w takim stopniu, żeby zdać egzamin potwierdzający tę znajomość).

Ja osobiście jestem zachwycona tą książką. Nie tylko poznałam kilka metod lub tez uzupełniłam wiedzę o metodach, które znałam, ale i po przeczytaniu książki czuję się bardziej zmotywowania do nauki. Jedynie żałuję, że nie było takiej książki jakieś 15 lat temu, kiedy chodziłam do szkoły. Ale jak to mówią, lepiej późno niż wcale. Cieszę się, że powstała i myślę, że to pozycja obowiązkowa dla każdego, kto naprawdę chce się czegoś nauczyć. 10/10

Jeśli chcecie kupić książkę, możecie zrobić to tylko na stronie wydawnictwa Altenberg. Warta swojej ceny – nie żałuję ani złotówki ;)

Jedna myśl w temacie “Włam się do mózgu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.