Filmowe wakacje

Spis treści:
Filmy: 
Atomic Blonde (2017)
Babskie wakacje (2017)
Zawsze jest czas na miłość (2017)
Mroczna wieża (2017)
Serial: Jessica Jones (2015)

Dziś pora na kolejną porcję opinii, niestety raczej niezbyt rozbudowanych, bo wszystko widziałam w lecie, więc opieram się tylko na wrażeniach, które pamiętam dziś, a trochę czasu już minęło… ;)

Atomic Blonde (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Lubię historie szpiegowskie, więc z chęcią wybrałam się na Atomic Blonde, w którym główna bohaterka zostaje wysłana do Berlina, żeby odnaleźć listę szpiegów. Niestety nie pamiętam dokładnie, jak się film zakończył (nie jestem nawet pewna, czy zajarzyłam, co się wydarzyło), ale po tak długim czasie od obejrzenia nie jest to istotne. Pamiętam największe zalety filmu, do których nie wątpliwie należy czas akcji: Wszystko dzieje się w czasie upadku Muru Berlińskiego (kilka dni przed i w trakcie). Nie było to najważniejsze w tym filmie, ale te wydarzenia rozgrywały się w tle i zostały ciekawie pokazane, miały też wpływ na zadanie głównej bohaterki. Całość też miała taki specyficzny klimat, wszystko było surowe, pokazane w chłodnych kolorach, w tym wypadku był świetny pomysł zastosowania takiego efektu. Ale co naprawdę pamiętam najbardziej z tego filmu? Była jedna scena, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie: Przede wszystkim dlatego, że została nakręcona jednym (!) ok. 10-minutowym ujęciem. A jak dodamy, że podczas tej sceny widzimy walkę bohaterki z jej przeciwnikami… do dziś się zastanawiam, jak im się udało to tak nakręcić. Warto obejrzeć ten film nie tylko ze względu na tę scenę, ogółem to dobry film, który mi przypadł do gustu i może kiedyś obejrzę go ponownie. 8/10

Babskie wakacje (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Prawdopodobnie nie poszłabym do kina na ten film, gdyby nie to, że zagrała w nim Goldie Hawn, którą lubię i chciałam coś z nią zobaczyć. Wiedziałam, że Babskie wakacje to głupia, amerykańska komedia i nie nastawiałam się na coś, co powali mnie na kolana.

Po tylu miesiącach niestety (albo stety) nie pamiętam zbyt wiele.  Było wiele scen, które niewątpliwie mnie bawiły, ale zdarzały się też takie na zasadzie: co się zobaczyło, już się nie odzobaczy. Do tych zaliczała się scena z tasiemcem, chyba najgłupsza scena, jaką widziałam w tego typu filmach. Niewątpliwie miło było zobaczyć Goldie na ekranie, może dzięki aktorce, jej bohaterka wzbudziła moją sympatię i mnie bawiła. Niestety nie mogę tego powiedzieć o Emily zagranej przez Amy Schumer, która miejscami bardzo mnie irytowała.

Jeśli chodzi o amerykańskie odmóżdżacze, ten jest przeciętny. To znaczy, że można go zobaczyć, ale tylko raz i potem nie chce się do niego wracać. Może kogoś to będzie bardziej bawić niż mnie, ale ja na pewno nie obejrzę tego ponownie. 6/10

Zawsze jest czas na miłość (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

Lubię brytyjskie komedie obyczajowe, historie bez fajerwerków, ale miło się je ogląda. Tu poznajemy historię starszej kobiety, która pomaga wyalienowanemu człowiekowi walczyć o dom. Nikogo nie zdziwi, co nawet wskazuje polski tytuł filmu, że między nimi zaczyna się rodzić uczucie.

Bohaterowie są trochę dziwni: Z jednej strony mamy starszą, naiwną kobietę, która chce żyć po swojemu, ale nie potrafi się postawić swoim przyjaciółkom i robi to, co one chcą. Dodatkowo ma finansowe problemy, do których nie chce się przed nikim przyznać. Z drugiej strony mamy faceta, który w lasku zbudował dom z rzeczy, które znalazł na ulicy. Nie wiele potrzebuje do życia, teoretycznie jest samowystarczalny. Chociaż to dziwna para, miło się ich ogląda na ekranie.

Jeśli lubicie takie filmy, ten z pewnością mogę Wam polecić. Nie jestem pewna, ale chyba się nawet wzruszyłam podczas jednej sceny. Myślę, że może kiedyś obejrzę go ponownie: Już sobie wyobrażam wieczór przed telewizorem, pod kocem, z kubkiem gorącej czekolady i męskim ramieniem, o które można się oprzeć… O tak, ten film na taki wieczór na pewno się nadaje ;) 7/10

Uups… ale się rozmarzyłam ;]

Mroczna wieża (2017)

Zobacz na Filmweb.pl

O tym filmie można powiedzieć jedno: Niewykorzystany potencjał. Nie wątpię, że zekranizowanie książki Stephena Kinga nie jest łatwe. Niektóre próby bardziej się udają, inne mniej. Niestety Mroczna wieża jest tą mniej udaną ekranizacją… Z jednej strony dużo się dzieje, ale jest pewne uczucie chaosu, ponieważ wiele rzeczy nie zostało dokładniej wytłumaczonych, co, kto i jak. To daje poczucie chaosu i miejscami trudno było się połapać. To sprawia, że chociaż teoretycznie dużo się dzieje, film nudzi. Mimo że trwa zaledwie 1,5 godziny, pamiętam do dziś, jak pod koniec myślałam tylko o tym, że mógłby się już skończyć. Książki nie znam, ale chętnie przeczytam, bo sam pomysł na historię wydaje mi się ciekawy. Mimo to filmu raczej nie polecam. 6/10

Jessica Jones (2015)

Zobacz na Filmweb.pl

Pamiętam, że bardzo chciałam obejrzeć ten serial, zanim jeszcze wyszedł. Superbohaterka, w tym przypadku kobieta z ogromną siłą, która prowadzi agencję detektywistyczną – coś dla mnie! Do tego w roli głównej Krysten Ritter, którą miło pamiętam z Veronici Mars. Jak tylko założyłam sobie konto na Netflixie, wiedziałam, że na pewno skorzystam i obejrzę ten serial.

Byłam nastawiona pozytywnie, cieszyłam się, że po dwóch latach doczekałam się i miałam okazję obejrzeć pierwszy odcinek. Niestety rozczarowałam się. Serial mnie nudził. Nie potrafiłam polubić bohaterki. Nie pamiętam też ani jednej sprawy, którą rozwiązywała, poza historią z jakimś gościem, który miesza w umysłach. Niestety Jessica zaczęła mnie irytować, gdy odkryła, że ten gościu wrócił do miasta. I chociaż teoretycznie rozumiem jej strach, jakoś nie mogłam się wczuć.

Lubię produkcje Marvela, lubię filmy lub seriale o superbohaterach, lubię też takie, w których kobieta potrafi dokopać facetowi, lubię zagadki kryminalne, lubię też mroczne produkcje… Teoretycznie ten serial ma w sobie wszystko, co lubię, ale dałam radę obejrzeć zaledwie 3 odcinki. Tak mnie znudził, że wolałam obejrzeć drugi raz Sherlocka, zamiast poznawać dalsze losy Jessici Jones.

Niestety z jakiegoś powodu ten serial nie jest dla mnie. Nie daję żadnej oceny – chociaż na podstawie 3 odcinków mogłabym dać 6/10, jednakże staram się nie oceniać serialu jeśli nie obejrzę chociaż jednego całego sezonu. Muszę przyznać, że Jessica Jones trochę zraziła mnie do serialowych produkcji Marvela… Prawdopodobnie nie wrócę ani do niej, ani nie sięgnę po The Defenders czy inne seriale z bohaterami, którzy w nim występują…

Jedna myśl w temacie “Filmowe wakacje

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.