Targi Książki 2017

Spis treści:
Nicholas Sparks "Spójrz na mnie"
Michał Zawadka "Chcę być kimś" tom 1 i tom 2

Coś mi nadrabianie zaległych postów mi nie idzie. Zaplanowałam sobie, że napiszę wszystko do końca stycznia, ale prawdę mówiąc nie wiem, czy dam radę. No cóż, mam jeszcze dwa tygodnie, może się uda ;)

Jednym, a właściwie dwoma zaplanowanymi postami miały być posty o targach książki: zarówno w Krakowie jak i w Katowicach. Początkowo planowałam stworzyć z tego dwa osobne posty, ale właściwie nie mam zbyt wiele do powiedzenia (szczególnie po tak długim czasie), że chyba najlepiej opisać moje wrażenia i to, co pamiętam, w jednym.

Targi Książki w Krakowie (26-29.10.2017)

Krakowskie Targi Książki są jednymi z największych targów w naszym kraju i przybywa tu wiele znanych pisarzy oraz oczywiście sporo czytelników. Ponieważ zazwyczaj nie chce mi się jechać do Krakowa (co zajmuje mi sporo czasu), szczególnie że targi książki w Katowicach są w podobnym czasie, dlatego ubiegłoroczne były pierwszymi, na które się wybrałam. Co mnie w tym roku skusiło? A właściwie, KTO mnie skusił? Nicholas Sparks, jeden z moich ulubionych autorów. Chociaż nie miałam mu nic mądrego do powiedzenia, uznałam, że byłoby fajnie zdobyć jego autograf.

Na Targi wybrałam się z moją przyjaciółką Izą, która właściwie była moim przewodnikiem (bez niej bym się zgubiła). Gdy tam dotarłyśmy, oczom ukazał mi się tłum ludzi przed wejściem, ale na szczęście nie musiałyśmy stać w kolejce (do dziś nie wiem, dlaczego Ci ludzie tam stali…), bo bilety kupiłyśmy przez Internet, a do odpowiedniego wejścia nie było ludzi. Trochę przeszłyśmy się między stoiskami i właściwie nic takiego mnie nie zainteresowało. Ogólnie nie patrzyłam po książkach, bo potem wozić to wszystko autobusem do domu… Na ogół było ciasno, wiele ludzi, postałam też trochę w kolejce do Wojciecha Cejrowskiego po autograf dla taty i dość szybko przeszłyśmy całość.

W końcu ustawiłyśmy się (nawet sporo przed czasem) w kolejce, a właściwie w tworzącym się tłumie ludzi, który czekał na Nicholasa Sparksa. Najbardziej rzucił się w oczy totalny brak organizacji ze strony organizatorów Targów Książki: Nie zadbali o to, żeby tworzyła się kolejka, niby coś ochrona krzyczała, że mamy się ustawiać po jednej stronie, ale nie bardzo było wiadomo, po której. Masakra. Dopiero po wejściu do pokoju, w którym był Nicholas była ustawiona normalna kolejka. Swoje odstałyśmy, ale było warto: Mam autograf Nicholasa, a nawet zdjęcie z nim i zaczęłam gadać jakieś głupoty, że kocham jego książki, bla, bla, bla, na co biedak w sumie trzy razy powiedział mi thank you i nic więcej :)

Moja przygoda z Krakowskimi Targami Książki na tym się skończyła. Jestem wdzięczna Izie za zdobycie dla mnie autografu Camilli Läckberg, która była następnego dnia i że przeze mnie musiała drugi raz czekać w takiej masakrze.

Od kilku lat marzyłam o tym, by wybrać się na Targi Książki w Krakowie, a prawdę mówiąc nie jest to nic specjalnego. Owszem, jeśli mieszka się gdzieś w okolicy, warto się wybrać i obejrzeć stoiska wystawców, ale żeby specjalnie przyjeżdżać? Niee… Mnie się to tym bardziej nie opłaca, szczególnie, że jak już wspomniałam, Targi Książki w Katowicach odbywają się również na jesień, więc wystawcy i tak pokażą to samo…

Czy wybiorę się jeszcze kiedyś do Krakowa na to wydarzenie? Nie wiem. Tylko, jeśli przyjedzie ktoś, kogo bardzo lubię i będę chciała autograf albo zdjęcie.

Nicholas Sparks „Spójrz na mnie”

Zobacz na LubimyCzytać.pl

To straszne, jak słabą mam pamięć. Książkę przeczytałam zaledwie we wrześniu i pamiętam, że był tam dość ciekawy wątek kryminalny, ale nie mogę sobie przypomnieć, jak się to właściwie zakończyło i kto zatruwał życie głównej bohaterki…

Historia rozpoczyna się dość typowo: Z jednej strony mamy Marię, dziewczynę, która wychowała się w Stanach Zjednoczonych, ale jej rodzice pochodzą z Meksyku. Zawsze miała wsparcie rodziny, skończyła studia prawnicze, grzeczna, ułożona młoda kobieta. Z drugiej strony Colin – taki bad boy, który ma za sobą ciężką przeszłość, on sam popełnił wiele błędów, robił głupie rzeczy i ma wyrok na koncie. Poznajemy go na etapie, kiedy układa sobie życie i stara się radzić ze swoją agresją, ale nadal bierze udział w walkach w klatce. Dwoje różnych ludzi, dwa różne charaktery, a jednak coś ich połączyło…

Myślę, że największym plusem książki jest wykreowanie bohaterów, a przede wszystkim Colina. On przypomina prawdziwego człowieka z krwi i kości, ma wiele zalet, ale też wiele wad i jest świadomy błędów które popełnił. Jest to dość dziwny osobnik, ale muszę powiedzieć, że polubiłam go za szczerość i że nie próbuje usprawiedliwiać tego, co zrobił.

Uwielbiam książki Sparksa, myślę, że gościu fantastycznie pisze o miłości, tu nie jest inaczej. Tym razem zaryzykował wtrącenia wątku kryminalnego, który może nie dorównuje kryminałom z prawdziwego zdarzenia, ale dobrze się to czyta (choć teraz nie pamiętam, kto był sprawcą). Dość przypadkowo kupiłam tę książkę (i to właśnie w niej mam autograf Nicholasa Sparksa), ale nie żałuję, wręcz przeciwnie. Myślę, że z chęcią kiedyś do niej wrócę. 8/10

Śląskie Targi Książki (10-12.11.2017)

Do Śląskich Targów Książki starannie się przygotowuję, tj. uważnie czytam program i zaznaczam, na co chcę się wybrać. Tak się złożyło, że tym razem pojawiłam się w dwa dni trwania targów (w jeden dzień nie chciało mi się ruszać z domu). W przeciwieństwie do Krakowskich Targów Książki, w Katowicach wstęp jest bezpłatny, co jest naprawdę fantastyczną sprawą :)

Targi odbywają się na jednej z hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego. W jednym miejscu jest przygotowana scena główna, na której odbywają się wywiady albo wykłady, które mogą zainteresować sporą grupę osób. Wokół niej były ustawione krzesełka, ale jakby dla kogoś brakło, zawsze można było stanąć za nimi – było wystarczająco dużo miejsca. Poza tym spotkania odbywały się również na tzw. Forum 1 i Forum 2. To były utworzone takie pomieszczenia, z małą sceną i krzesełkami. Większość hali wypełniały oczywiście stoiska wydawców itp.

Stoiska, jak stoiska, wszędzie są takie same. Trochę szkoda, że rzadko na targach są jakieś fajne rabaty, ale niektóre wydawnictwa bywają hojniejsze i można coś upolować za niższą cenę. Jest też sporo antykwariatów, wymiana książek, kiermaszy… Tym razem postanowiłam nie szaleć za bardzo i nie kupować książek, no ale tak się złożyło, że mimo to skusiłam się na kilka pozycji.

A ze spotkań? Było kilka ciekawych, kolejność przypadkowa, bo już nie pamiętam, kiedy, kogo widziałam.

Zdecydowanie najlepszym spotkaniem było to z Michałem Zawadką, który prowadził interesujący wykład o produktywności dla młodzieży. Nie tylko o produktywności, przede wszystkim chodzi o wiarę we własne możliwości, zarządzanie czasem, spełnianie marzeń itp. Od razu mnie to zainteresowało i postanowiłam pójść (mimo że do młodzieży już się nie zaliczam). Muszę przyznać, że Michał opowiada naprawdę ciekawie i mówi sporo ważnych rzeczy, które do mnie trafiły. Ciągle przypominam sobie, co takiego mówił albo przypominam, jak na przykładzie piłek do ping-ponga, grochu, kaszy jaglanej i czegoś jeszcze pokazywał, jak można spełniać marzenia i jednocześnie znajdować czas na pierdoły (to w takim dużym skrócie). Sama zamierzam coś podobnego sobie zrobić w słoiku czy wazonie, ale jeszcze do tego nie dotarłam. Po spotkaniu byłam zmotywowana do działania i pracy nad sobą oraz moimi marzeniami. Do tego Michał napisał cykl książek właśnie o tym, o czym opowiadał (opinie pod koniec postu) i byłam tak oczarowana, że od razu je kupiłam. Niestety na razie ukazały się tylko dwie części, trzecia będzie dopiero w lutym, a czwarta w maju. Jestem pewna, że gdyby w listopadzie już wszystkie byłyby na rynku, na pewno kupiłabym komplet ;) Długo będę wspominać to spotkanie, naprawdę.

Innym spotkaniem, które zapadło mi w pamięci było to z Robertem Biedroniem. Wspominałam o nim w listopadzie, gdy pisałam opinię o jego książce (która właściwie jest wywiadem-rzeką). Bardzo miło wspominam spotkanie z Robertem, który interesująco odpowiadał na pytania. Zachęciło mnie to również do kupienia jego książki ;)

Byłam również na spotkaniu z Bronisławem Cieślakiem, który najbardziej jest znany z starego serialu „007 Zgłoś się”. Lubię ten serial i postanowiłam skorzystać z okazji poznania odtwórcy głównej roli. Podczas rozmowy usłyszałam wiele zabawnych anegdotek właśnie o serialu, jak i kilka z życia aktora. Był to mile spędzony czas, później można było zdobyć autograf Bronisława – skorzystałam, a właściwie poprosiłam o dedykację dla taty (przy okazji gadałam jakieś głupstwa, jak to ja, gdy jestem zbyt podekscytowana ;)) – warto było, radość taty, gdy zobaczył autograf: bezcenne ♥

Wiem, że też na targach była Julia Cymbaluk – zwyciężczyni drugiej edycji MasterChefa Juniora. Niestety chyba to było spontaniczne spotkanie, bo w programie nie było o tym ani słowa, więc większość przegapiłam i właściwie dowiedziałam o tym, gdy  stałam w kolejce do Roberta Biedronia, która wiła się właśnie obok Forum Jeden. Prawdę mówiąc, nie pamiętam o czym Julia mówiła, a jak już autograf Roberta miałam, to zniknęła z Targów i nie mogłam jej znaleźć. Trochę szkoda, że w programie nic o niej nie wspomniano.

Słyszałam też część rozmowy z Ewą Wachowicz, fajnie opowiadała o niektórych rzeczach oraz z Jakubem Żulczykiem (tu bardziej z nudów, bo czekałam na koniec wywiadu z nim, żeby pójść po autograf dla Izy, a już wszystko przejrzałam na targach). Właściwie nie pamiętam o czym była mowa, poza tym, że jakaś dziwna kobieta zadała tak dziwne pytanie, które chyba pytaniem nie było, że nawet autor nie wiedział, o co jej chodzi. NIKT nie wiedział o co jej chodzi, prawdopodobnie ona sama również. Ale ogółem sprawia wrażenie mądrego faceta, ma fajne podejście do czytelników i ogółem pozostawił pozytywne wrażenie…

Mam wrażenie, że jeszcze coś ciekawego widziałam, ale prawdę mówiąc, nie potrafię sobie przypomnieć, co… Tak to jest, jak się stara napisać relację 3 miesiące po wydarzeniu… ;)

Muszę przyznać, że lubię Śląskie Targi Książki. Fajna atmosfera, zawsze znajdzie się coś ciekawego i miło się spędza czas. Nie ma problemu, by wyjść z targów i pójść na miasto coś zjeść – nie traci się wejściówki, bo wstęp jest darmowy. I to właśnie jest fajne, że organizatorzy zadbali o to, by znaleźli się sponsorzy, a każdy, kto ma ochotę może bez niczego wejść. Niby 9 zł (jak na Krakowskie Targi Książki) to nie jest wiele za wejściówkę, ale jestem pewna, że dzięki temu, że w MCK wstęp jest bezpłatny, o wiele więcej ludzi się skusiło, by przyjść i choć trochę zainteresować się kulturą ;)

Michał Zawadka „Chcę być kimś” tom 1 i tom 2

Zobacz na LubimyCzytać.pl: tom 1; tom 2

Tak właściwie pełen tytuł książek to „Chcę być kimś! Czyli jak osiągać cele w czasach, gdy wszyscy dookoła mają wywalone”, co pozwala się domyślić, że to książka skierowana przede wszystkim do młodzieży. I tak oczywiście jest, w tekście pojawia się wiele młodzieżowych słów i zwrotów, które mają pomóc autorowi w dotarciu do młodych czytelników. Nie mnie oceniać, na ile to się udało, bo ja nie jestem już nastolatką. Niektóre określenia trochę mnie irytowały albo bawiły (do irytujących przede wszystkim zalicza się „fan” – nie chodzi o samo określenie z angielskiego, bo ono samo w sobie jest ok, ale o sposób zapisania. O wiele czytelniej byłoby, gdyby zastosowano oryginalną pisownię, czyli „fun”, która przecież jest znacznie częściej używana. I chyba takich dość irytujących spolszczeń było więcej, ale nie przypominam sobie dokładnie). Już samo pojęcie „instalowanie aplikacji” trochę mnie bawi, ale wiecie, ja jestem za stara i nie tak skomputeryzowana, jak dzisiejsza młodzież. Każda książka została podzielona na takie cztery aplikacje, czyli po prostu rozdziały.

Michał Zawadka napisał tę książkę (a właściwie obie części) w czytelny sposób, tak, że każdy ją zrozumie, niezależnie od wieku. Jest to ważne, ponieważ zawarł w książce wiele ważnych treści, wskazówek, ćwiczeń do pracy nad sobą… Teoretycznie pozycja jest skierowana dla młodzieży, w praktyce poleciłabym ją każdemu, również dorosłemu. Ba, ten cykl różni się od książek motywujących dla dorosłych tylko językiem – tutaj Michał zwraca się ewidentnie do młodzieży i stara się pisać w ich języku. Teoretycznie do mnie bardziej trafiłaby poważniejsza stylistyka, ale ona właściwie nie jest taka istotna. Liczy się przede wszystkim treść i to, co Michał próbuje przekazać czytelnikowi.

I przekazuje to bardzo dobrze. Za pomocą zrozumiałego tekstu, cytatów, opisanych sytuacji z życia wziętych (nie tylko z życia autora, ale również i młodzieży, którą spotkał) oraz ćwiczeń, dowiadujemy się więcej o nas samych, naszych marzeniach i tym, jak budować np. naszą wiarę w siebie, pewność siebie, samodyscyplinę, jak być proaktywnym, jak zarządzać czasem, pieniędzmi, jak wyznaczać sobie cele… Czytając książkę, robiąc notatki oraz ćwiczenia (przyznaję się bez bicia, że ostatni rozdział trochę sobie odpuściłam, tzn. nie zrobiłam wszystkich ćwiczeń ;P) czułam się o wiele bardziej zmotywowana do pracy nad własnymi celami i marzeniami, czułam, jak odkrywam (bądź przypominam sobie), jak najlepiej budować nawyki i stawiać sobie cele… Bardzo się cieszę, że kupiłam te książki. Warto było poświęcić trochę pieniędzy i przede wszystkim czas na ich lekturę. To taka inwestycja w mój rozwój. Do tego książki są dość ładnie wydane, tzn. jest kolorowo, każda aplikacja jest w innym kolorze, co znacznie umila czytanie. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko Wam ją polecić, o ile chcecie się rozwijać i dążyć do realizacji własnych celów. Ja jestem pewna jednego: na pewno kupię trzecią i czwartą część, których premiery są zaplanowane na pierwszą połowę tego roku. Chociaż  nie są idealne, spełniają swoją funkcję: sprawiają, że mam motywację i narzędzia do samorozwoju. Jestem pewna, że będę wracała do obu części, obie oceniam na 8/10.

2 myśli w temacie “Targi Książki 2017

  1. Isabelle :) pisze:

    Awww xD
    Wejściówki na Targi w Krakowie nigdy nie będą za darmo. I bez tego jest tam taki tłum, że się chodzić nie da. Tak czy siak cena ludzi nie odstrasza, więc po co zarzynać kurę znoszącą złote jajka xD

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.